Środa, 23 Maja 2018 - Iwony, Dezyderego, Kryspina


Ochotnicy straży pożarnej mieli podpalać, żeby gasić pożar i zarabiać.

Białobrzeska policja postawiła zarzuty pięciu ochotnikom z jednostki w Starej Błotnicy i jednemu "cywilowi". Grupa miała dokonywać podpaleń od ubiegłorocznych wakacji. Do tej pory białobrzescy policjanci ustalili, że mężczyźni mogli wywołać ponad 20 pożarów. Mieli to robić dla diet, które otrzymują za udział w akcjach. Białobrzescy policjanci zainteresowali się podpaleniami po informacjach z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Białobrzegach. Jak się okazało bardzo często wybuchają pożary we wschodniej części gminy Stara Błotnica, głównie w lasach i na nieużytkach. Zwykle zgłoszenia przychodziły wieczorami i w nocy, bywało, że ogień pojawiał się co drugi, trzeci dzień. Funkcjonariusze straży pożarnej mieli podejrzenia, że na terenie grasuje podpalacz. Wtedy nikt nie kierował podejrzeń w stronę ochotników straży pożarnej. 
Kiedy sprawie zaczęli się przyglądać policjanci, wyszło na jaw, że druhowie z OSP w Starej Błotnicy na miejsca zdarzeń przyjeżdżali bardzo szybko co zainteresowało to śledczych. Policjanci zatrzymali sześć osób. Pięciu mężczyzn należy do OSP w Starej Błotnicy, jeden zaś z innej jednostki. Zatrzymani usłyszeli zarzuty zniszczenia mienia. Kilku przyznało się do winy, wszyscy złożyli wyjaśnienia w tej sprawie. Policjanci nadal prowadzą postępowanie. Sprawdzają między innymi inne pożary, na początku podejrzane wydały się zdarzenia w lasach, ale były też pożary opuszczonych budynków na terenie gminy Stara Błotnica. Śledczy sprawdzają, czy i kto mógł tam podłożyć ogień. Możliwe, że dojdzie do kolejnych zatrzymań w tej sprawie. 
Źródło: Komenda Powiatowa Policji Białobrzegi
2017-07-12 17:25 1432

Komentarze

Ten materiał nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz

Twój mail będzie nie widoczny.